Marketing żywnościowy i otyłość dziecięca – kwestia polityki ad

Chociaż marketerzy uzasadniają odwoływanie się do dzieci jako szkolenie w kulturze konsumenckiej, jako wolną mowę i jako dobrą dla biznesu, nie sprzedają żadnego produktu konsumenckiego: sprzedają śmieciowe produkty dzieciom, które lepiej nie jedzą. Amerykańskie dzieci wydają rocznie prawie 30 miliardów dolarów na takie produkty spożywcze, a firmy projektują produkty, aby wykorzystać ten rynek. Od 1994 roku amerykańskie firmy wprowadziły około 600 nowych produktów spożywczych dla dzieci; połowa z nich to cukierki lub gumy do żucia, a kolejna czwarta to słodycze lub słone przekąski. Tylko jedna czwarta to bardziej zdrowe produkty, takie jak żywność dla niemowląt, produkty chlebowe i wody butelkowane. Firmy wspierają sprzedaż dziecięcej żywności , z budżetami marketingowymi wynoszącymi szacunkowo 10 miliardów dolarów rocznie.1,3 Kellogg wydał 22,2 miliona dolarów właśnie na reklamę w mediach, aby promować krakersy Cheez-It o wartości 139,8 milionów dolarów w 2004 roku, ale te liczby są dwarfed przez McDonald s wydatek 548,8 miliona dolarów na wsparcie 24,4 miliarda dolarów sprzedaży.
Marketing dla dzieci nie jest nowy, ale ostatnie metody są znacznie bardziej intensywne i wszechobecne. Nadal dominuje telewizja, ale równowaga przesuwa się na lokowanie produktu w zabawkach, grach, materiałach edukacyjnych, utworach i filmach; licencjonowanie postaci i zatwierdzanie celebrytów; i mniej widoczne ukryte kampanie obejmujące wiadomości ustne, wiadomości tekstowe telefonii komórkowej i Internet. Wszystkie mają na celu nauczyć dzieci rozpoznawania marek i zachęcać ich rodziców do ich zakupu. IOM zauważa, że w wieku dwóch lat większość dzieci może rozpoznać produkty w supermarketach i poprosić o nie po imieniu.
Ale najbardziej podstępnym celem marketingu jest przekonanie dzieci do jedzenia żywności tylko dla nich – nie tego, co dorośli jedzą. Niektóre kampanie mają na celu przekonanie dzieci, że wiedzą więcej o tym, co powinny jeść niż ich rodzice. Marketerzy wyraźnie próbują podważyć rodzinne decyzje dotyczące wyborów żywieniowych, przekonując dzieci, że one, a nie dorośli, powinni kontrolować te wybory4. Rzeczywiście, dzieci rutynowo zgłaszają, że oni, a nie rodzice, decydują, co jeść.
IOM stwierdza, że jej dane stanowią potrzebę i szansę [do]. . . zamień siły marketingowe żywności i napojów w kierunku lepszych diet dla amerykańskich dzieci i młodzieży. To nie będzie małe zadanie. Produkty żywnościowe w dużych ilościach stanowią główne źródło dochodów dla firm spożywczych. W odpowiedzi na zagrożenia związane z procesami sądowymi i ustawodawstwem, firmy starają się wspierać programy zdrowotne i ćwiczenia fizyczne, ogłaszać politykę wyrzekającą się reklamy skierowanej do dzieci poniżej określonego wieku i sprawić, by ich produkty wyglądały zdrowiej. Stąd: cukierki wzbogacone w witaminy, pełnoziarniste płatki czekoladowe i beztłuszczowe słone przekąski trans. Jednak cukierki, napoje bezalkoholowe i przekąski pozostają najbardziej promowanymi produktami
Firmy, twierdzi IOM, muszą zrobić to lepiej. W tej chwili ich wysiłki – oraz działania agencji rządowych – mające na celu promowanie zdrowej żywności pozostają daleko od ich pełnego potencjału. Jeśli przemysł nie zmieni swoich praktyk dobrowolnie, Kongres powinien uchwalić ustawodawstwo nakazujące zmianę . Silne słowa , ale IOM może tylko doradzić
[więcej w: jak namówić alkoholika na leczenie, lek bez recepty na zapalenie ucha, gabinet psychoterapii szczecin ]
[przypisy: operacja na zaćmę cena, mleko z orzechów laskowych, altaziaja ]